Aktualności

Czynsze komunalne na sesji, czyli jak ulżyć mieszkańcom

30.03.2009 • źródło: Kurier Poranny - Białystok

„Część podwyżki można wprowadzić do grudnia, a resztę później” - podsunął Rafał Rudnicki, szef klubu radnych PiS. „To pozwoli mieszkańcom jakoś przygotować się do wzrostu opłat”.

Radni: niech będzie, ale na raty

Na poniedziałkowej sesji część radnych przedstawiła swoje pomysły na rozwiązanie problemu podwyżki komunalnych czynszów. Mieszkańcy są nią oburzeni. Radni z PiS zaapelowali do prezydenta, by rozłożył ją na raty.

„Naszym zdaniem, od lipca stawka mogłaby wzrosnąć do poziomu 3,11 zł za metr kwadratowy, a od grudnia 2009 roku mogłaby wynosić 4,11 zł” - napisali w apelu radni PiS.

Ich zdaniem, w dzisiejszej trudnej sytuacji ekonomicznej, gdy wiele osób traci pracę, taka podwyżka zbyt mocno uderzy w domowe budżety wielu białostockich rodzin. Jak obliczyli, dotyczy to kilku procent mieszkańców miasta.

W ostatnich tygodniach ta sprawa poruszyła całe miasto. Przypomnijmy, że dość drastyczna podwyżka opłat w mieszkaniach należących od gminy ma zacząć obowiązywać od lipca. Stawka bazowa czynszu z 1,57 zł za metr kwadratowy podskoczy do 4,11 zł.

W niektórych przypadkach stawki rosną o 161 proc. To dla niektórych rodzin oznacza, że za mieszkanie będą musiały płacić 900 czy nawet 1000 złotych miesięcznie.

Białostoczanie, których to dotyczy, ostro zaprotestowali. Mieszkańcy osiedla przy Klepackiej i Barszczańskiej napisali nawet petycję do prezydenta w tej sprawie. I zebrali pod nią ponad 500 podpisów.

Znaczone pieniądze na remonty

Ale nie tylko radni PiS wzięli wczoraj w obronę mieszkańców gminnych czynszówek. Zrobiło to także SLD, choć w nieco inny sposób.

„Proponujemy, żeby pan prezydent pieniądze przeznaczone na promocję miasta przeznaczył na niezbędne remonty zasobów komunalnych” - stwierdził Michał Karpowicz, szef klubu SLD. „Podobnie jak pieniądze na kopiec papieski. To będzie swoisty żywy pomnik dla Jana Pawła II”.

„Chcielibyśmy, aby były to pieniądze znaczone” - zaznaczył Wiesław Kobyliński, klubowy kolega Karpowicza. „To znaczy, by rzeczywiście trafiły do tych budynków i tych mieszkańców, którzy często zaciskając zęby, płacą solidnie czynsze”.